Temat wydania

Marcin Zawojski

 

Homo znaczy człowiek

 

 Ponad 95% homoseksualistów niczym się nie różni od reszty społeczeństwa. Geje i lesbijki nie mają wyróżniających cech, nie są naznaczeni żadnym piętnem. Żyją obok nas. Wywodzą się ze wszystkich warstw społecznych, wykonują swoją pracę na różnych stanowiskach. W ich sposobie bycia nie ma nic szczególnego, co by wskazywało na ich orientację seksualną.

 

Wydaje mi się, że żaden inny problem nie intryguje i nie budzi tak dużo emocji opinii publicznej i świata nauki, jak zagadnienie homoseksualizmu. Temat ten co jakiś czas wraca na pierwsze strony gazet, czasopism, jest tematem reportaży i filmów. Zazwyczaj “powrotom” na nagłówki towarzyszy atmosfera skandalu, zdziwienia, a czasami pogardy i potępienia. Tak już jest, że dla jednych homoseksualizm oznacza preferencję seksualną istniejącą obok hetero- i biseksualizmu, dla innych jest on chorobą, patologią, którą należy “leczyć”. Jeszcze inni, co prawda nie dopatrują się w homoseksualizmie jednostki chorobowej, mimo to wolą trzymać się z dala od osób nim “dotkniętych”. Dwie ostatnie postawy często jeszcze spotyka się w społeczeństwach anglosaskich i innych społeczeństwach wyrosłych na tradycji judeochrześcijańskiej. Postawy pełnej lub częściowej akceptacji dla gejów i lesbijek znacznie częściej spotykamy w przypadku 64% społeczności plemiennych w Afryce. W tych strukturach plemiennych nie tylko dopuszcza się zachowania seksualne w obrębie osób tej samej płci, ale wręcz się je akceptuje.

      Postawy wobec homoseksualizmu zależą od kultury

W starożytnej Grecji mężczyźni (ale nie kobiety) mogli się swobodnie angażować w związki miłosne z przedstawicielami własnej płci. W krajach europejskich i północnoamerykańskich z czasem zaczęto potępiać tę preferencję seksualną. Nie jest w pełni zrozumiałe, dlaczego w naszych społeczeństwach homoseksualizm kojarzony jest z czymś negatywnym i złym. To co wiemy na ten temat wskazuje, że odrzucenie go ma podłoże bardziej emocjonalne aniżeli racjonalne. Tymczasem nie są racjonalne również postawy wobec heteroseksualizmu. Pomimo, że współczesne społeczeństwa są coraz bardziej otwarte i dużo łatwiej dyskutuje się na temat seksu, to ciągle jeszcze istnieje spora grupa tych, którzy buntują się przeciwko dalekoposuniętym zmianom w sferze seksualnej obyczajowości

      Chrześcijaństwo i judaizm a homoseksualizm

Chrześcijaństwo i judaizm potępiły homoseksualizm ze względów nie tyle etycznych co kultowych. Derek Llewellyn-Jones (1996) źródeł takiego podejścia dopatruje się w przeszłości, w czasach, gdy Żydzi pod przewodnictwem Mojżesza opuścili Egipt i po długiej wędrówce osiedli na ziemi Kanann. Wyrazem kultu religijnego Egipcjan i Kanejczyków było oddawanie czci bożkom oraz nierząd sakralny - prostytucja uprawiana przez przedstawicieli obu płci na terenie świątyń. Aby zachować we wrogim otoczeniu własną tożsamość etniczną, kapłani żydowscy wprowadzili zakaz brania udziału we wszelkich rytualnych obrządkach kannejskich, zwłaszcza czczenia bożków i sakralnego nierządu. Z powodu związków z bałwochwalstwem homosekualizm został zaliczony do czynów obrzydliwych: Ktokolwiek obcuje cieleśnie z mężczyzną, tak jak się obcuje z kobietą, popełnia obrzydliwość. Obaj będą ukarani śmiercią, sami tę śmierć na siebie ściągnęli (Księga Kapłańska). Należy jednak zaznaczyć, że w tym samym rozdziale mówi się, że śmiercią będzie karany każdy, kto złorzeczy ojcu lub matce, kto popełnia cudzołóstwo, kto obcuje cieleśnie z żoną swojego ojca lub z żoną syna.

Llewellyn-Jones zauważył ponadto, że do zagadnienia homoseksualizmu nigdy nie odwołał się w swoim nauczaniu Jezus. Natomiast Św. Paweł w Liście do Koryntian pisze:  [...] ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzoziemcy, ani rozwiąźli, ani mężczyźni współżyjący ze sobą, ani złodzieje, ani chciwi, ani pijący, ani oszczercy ani zdziercy nie odziedziczą Królestwa Bożego (1 Kor 6,9-10). W Liście do Rzymian Św. Paweł pisze, że mężczyźni, porzuciwszy normalne współżycie z kobietą, zapałali wzajemnie żądzą ku sobie, mężczyźni z mężczyznami uprawiając bezwstyd i na samych sobie ponosząc zapłatę należną za zboczenie [...] (Rz 1,18; 1, 22-29); tą zapłatą miało być odrzucenie przez Boga. Św. Paweł zalicza potępiane przez siebie praktyki homoseksualne do licznych w katalogu wszelkiego zła występków, których dopuszczają się bałwochwalcy odrzucający wiarę w prawdziwego Boga. Zdaniem Llewellyna-Jonesa na podstawie słów Św. Pawła można wysnuć wniosek, że Bóg potępia tylko mężczyzn heteroseksualnych, którzy przestali współżyć z kobietami, a nawiązali stosunki homoseksualne. Nie są zaś krytykowani homoseksualiści, którzy byli nimi zawsze.

      W walce z stereotypami i homofobią

Aktywność homoseksualna była potępiana i zakazywana, toteż decyzja o wyrażaniu uczuć seksualnych wobec partnera (partnerki) tej samej płci do dziś nie jest łatwa. Wokół gejów i lesbijek narosło wiele stereotypów i uprzedzeń, które rosły jak grzyby po deszczu zwłaszcza w okresie epidemii AIDS. We wczesnych latach rozprzestrzeniania się zachorowań na Zespół Nabytego Braku Odporności (AIDS) większość Amerykanów zarażonych wirusem HIV stanowili homoseksualiści i narkomani stosujący injekcje dożylne. Nagminne stało się przekonanie, że homoseksualni mężczyźni roznoszą AIDS i niebezpiecznie jest z nimi przebywać. Opinia ta była i jest fałszywa. Większość osób zarażonych HIV stanowią heteroseksualiści. Większość gejów nie jest nosicielami HIV. Epidemia AIDS wzmogła niechęć i lęk przed homoseksualistami, czego konsekwencją była fala homofobii, która doprowadziła do deskryminacji w pracy i miejscu zamieszkania. Termin homofobia został stworzony przez Georga Weinberga w 1972 roku na określenie irracjonalnego lęku przed zetknięciem ze światem osób zorientowanych homoseksualnie. Dotychczas przeprowadzone badnia wskazują, że zjawisko to wykazuje znacznie większe nasilenie w przypadku mężczyzn niż kobiet. Z powodu strachu przed homoseksualizmem niektórzy mężczyźni unikają zachowań i sytuacji, które mogłyby sprzyjać powstawaniu uczuć homoseksualnych lub przypominających akty homoseksualne. Większość mężczyzn unika obejmowania się i całowania nawzajem oraz nie okazuje autentycznej sympatii, tęsknoty za drugim mężczyzną. Dotyczy to nie tylko zachowań publicznych, ale też i prywatnych. Widok dwóch mężczyzn pod wpływem alkoholu może być potwierdzeniem tezy, że podobnie jak kobiety, także mężczyźni potrafią i chcą wylewnie wyraża©ć swoje uczucie i przywiązanie względem osoby tej samej płci. Normy społeczno-kulturowe hamują ekspresję tych uczuć, zabraniają mężczyznom czerpać przyjemność z fizycznego piękna innych mężczyzn.

Homofobia wywiera wpływ na proces wychowania dzieci w rodzinach. Większość ojców, z powodu lęku przez homoseksualizmem, unika czułego całowania i przytulania swoich synów. Tego typu zachowania ze strony kobiet są dopuszczalne w stosunku do dzieci obu płci.

Psychoanalitycy w homofobii dostrzegają ukryty lęk przed ewentualnością własnego homoseksualizmu. W niektórych przypadkach homofobii widoczne jest to, co Freud nazwał formowaniem reakcji (reaction formation). Jest to mechanizm obrony przed impulsami wewnętrznymi, polegający na sprzeciwianiu się ekspresji tych impulsów przez innych. Tak więc osoba zorientowana homoseksualnie, broniąc się przed własną orientacją psychoseksualną, neguje i potępia osoby zorientowane podobnie jak ona, które nie ukrywają swojej homoseksualności. Wyjaśnienie zaproponowane przez psychoanalityków jest tylko jednym z wielu spojrzeń na wyjaśnienie przyczyn homofobii.

Piętno zarożonego wirusem HIV i homofobia to tylko dwie z wielu przeszkód z jakimi ciągle jeszcze muszą zmagać się homoseksualiści. Równie szkodliwe są stereotypy jakie przypisuje się gejom i lesbijkom.

W końcu XIX wieku definicja homoseksualizmu akcentowała jego skrajną kobiecość. W tym też czasie zaczęto utożsamiać geja z zachowaniem zmanierowanego mężczyzny, które przypomina parodię tradycyjnej kobiecości, zaś lesbijkę postrzegano jako “babę-chłopa”. W rzeczywistości zdecydowana mniejszość homoseksualistów - prawdopodobnie mniej niż 5% - odpowiada temu stereotypowi. Ponad 95% homoseksualistów niczym się nie różni od reszty społeczeństwa. Geje i lesbijki nie mają wyróżniających cech, nie są naznaczeni żadnym piętnem. Żyją obok nas. Wywodzą się ze wszystkich warstw społecznych, wykonują swoją pracę na różnych stanowiskach. W ich sposobie bycia nie ma nic szczególnego, co by wskazywało na ich orientację seksualną. Niektórzy tak dalece starają się wzmocnić swój heteroseksualny wizerunek, że wchodzą w normalne związki małżeńskie. Inni “ujawniają się” (coming out) i otwarcie przyznają się do swojej homoseksualności. Jak zauważa Llewellyn-Jones (1996): delikatna skóra, gładka twarz, słabo rozwinięta muskulatura, małe ręce i stopy, kobiece gesty czy też żeński typ rozmieszczenia tkanki tłuszczowej występują u mężczyzn-homoseksualistów nie częściej niż u mężczyzn o orientacji heteroseksualnej. Nie są oni bardziej “neurotyczni”, ani mniej agresywni od heteroseksualistów. Homoseksualiści wykazują takie same i równie zróżnicowane zainteresowania, postawy, wyznają takie same wartości co heteroseksualiści. Są doskonałymi naukowcami, aktorami, muzykami, fizykami, sportowcami, sprzedawcami co “heterycy”. Jedyne co ich różni, to orientacja seksualna.

-----------------------------------------

W artykule odwołano się do następujących pozycji:

Llewellyn-Jones D. (1996). Ja mężczyzna. Warszawa: Wydawnictwo Sanmedica.

Brannon L. (2002). Psychologia rodzaju. Gdańsk: Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne.

Weinberg G.. (1994). Ludzie zorientowani homoseksualnie w społeczeństwie. Poznań: Wydawnictwo Softpress

oraz materiałów własnych autora

MARCIN ZAWOJSKI jest pedagogiem, w czerwcu 2002 r. obronił pracę magisterską z zakresu psychologii wartości na Wydziale Pedagogiki i Psychologii Uniwersytetu w Białymstoku; jest również studentem III roku psychologii na Wydziale Filozofii Chrześcijańskiej Uniwersytetu Kard. Stefana Wyszyńskiego w Warszawie.

Wykorzystano projekty graficzne Kingdome 19, pochodzące z Innej strony

___________________________________________________________________________________________

[Strona glowna] [Temat wydania] [Aktualności] [Psychologia społeczna] [Psychologia rozwojowa] [Psychoterapia] [Z pogranicza psychologii] [Język a świat] [Magdalena Nawrocka o depresji i nie tylko] [Hipnoza] [Spojrzenia] [Informatory] [Biblioteka psychologa] [Psychologia w Internecie] [Wieści z PTP] [Spotkania i konferencje] [Projekty badawcze] [Czat] [Współpraca] [Archiwum artykułów] [Redakcja] [Akty prawne]

© Copyright by Psychologia.vel.pl Marcin Zawojski

2001 - 2005

Wszystkie prawa zastrzeżone

webmaster