Psychologia społeczna

Marzena Gburska

 

Nic tak nie boli, jak sukces innych

   Obserwując dziesiejsze relacje międzyludzkie zauważa się jedną, coraz powszechniejszą rzecz, a mianowicie to, że sukces stał się tematem obligatoryjnym na większości towarzyskich spotkań. Sukces jest trendy…A co jest sukcesem? Nowa praca, mąż, nowy dom, mieszkanie, samochód czy chociażby chęć posiadania w/w rzeczy w przyszłości. Wytwarza się w ludziach pewnego rodzaju „syndrom rywalizacji”, trzeba być w czymś lepszym od innych, bo wtedy nasze ego, poczucie wartości wzrasta. Wiele razy słyszałam czy widziałam „reakcję” innych na wiadomość, że np. przysłowiowy Kowalski zorganizował imprezę na rzecz dzieci, odebrał wyróżnienie, itp. Większość rozmówców udaje, że nie słyszy, że nie ma tematu. Gdzie te czasy, kiedy mówiło się „gratuluję, cieszę się, że ci się udało”. Gdzie szeroko dziś propagowana empatia?! Każdy na pewno miał w swoim życiu sytaucję, kiedy chciał podzielić się swoim sukcesem (mniejszym czy większym, to rzecz subiektywna). Jaka była reakcja: cisza?, gratulacje? Sukces, tak bardzo pożądany, stał się jednocześnie, w pewnym sensie, pułapką. Chcemy zdobywać uznanie, nagrody, podwyżki, ale nie bardzo chcemy, aby inni je zdobywali. Ze strachu przed konkurencją. Obecne czasy sprzyjają skupianiu się wyłącznie na własnej osobie, rywalizacji, konkurencji. Każda osoba, której się powiodło (niekoniecznie na światową skalę…), powoduje w ludziach uczucie zagrożenia. Rodzi to czujność, zapala się czerwona lampka w naszych głowach. Sukces innych boli nas „emocjonalnie”. Ktoś jest lepszy, udało mu się. To zrozumiały mechanizm – powodzenie innych osób rodzi uczucie zazdrości, obawy, zagrożenia i jednocześnie chęci pokazania, że też nas na coś takiego stać…Zdrowa rywalizacja jest, jak najbardziej, zjawiskiem pozytywnym, ale… reakcją na sukces ma być zawsze nowy, natychmiastowy sukces?

 

   Zauważam jeszcze jedną rzecz, wiele osób stara się podsycać atmosferę rzekomego sukcesu. Zewsząd słyszę „Kupię sobie wiekszę mieszkanie, zrobię drugi fakultet, pojadę do…” Aby polepszyć sobie, a zepsuć innym, samopoczucie wielu stwarza wizje, którym daleko jeszcze do realizacji. A wiele mądrości jest w powiedzeniu „Mniej mów, więcej rób”.

 

   Sukces sukcesowi nierówny. Oceniajmy i doceniajmy to, co stało się faktem!, to, co osiągnięte pracą, wytrwałością, talentem, pomysłowością. Umiejętność cieszenia się z powodzenia innych to też, wymierająca już powoli, sztuka. Wszystkie rzeczy, które zrealizują się w przyszłości, zachowajmy do czasu, aż się „zmaterializują”. „Sukcesy” rodzące się dopiero, spektakularnie, w głowach innych mnie nie bolą, a tylko śmieszą…

 

Marzena Gburska

MARZENA GBURSKA ukończyła filologię polską na Uniwersytecie Gdańskim. Zajmowała się dziennikarstwem prasowym. Interesuje się psychologią. Uczestniczyła w wielu szkoleniach z udziałem psychologów i pedagogów. Zdobytą wiedzę wykorzystywała w pracy z młodzieżą.

___________________________________________________________________________________________

[Strona glowna] [Temat wydania] [Aktualności] [Psychologia społeczna] [Psychologia rozwojowa] [Psychoterapia] [Z pogranicza psychologii] [Język a świat] [Magdalena Nawrocka o depresji i nie tylko] [Hipnoza] [Spojrzenia] [Informatory] [Biblioteka psychologa] [Psychologia w Internecie] [Wieści z PTP] [Spotkania i konferencje] [Projekty badawcze] [Czat] [Współpraca] [Archiwum artykułów] [Redakcja] [Akty prawne]

© Copyright by Psychologia.vel.pl Marcin Zawojski

2001 - 2005

Wszystkie prawa zastrzeżone

webmaster