Temat wydania

Marcin Zawojski

 

Świat nieśmiałych studentów cz. 1

 

Nieśmiałość jest zjawiskiem współcześnie powszechnym. Krąg osób nieśmiałych coraz bardziej się powiększa. Przyczyny są różne - wzrost anonimowości życia, amerykanizacja świata, która zmusza nas do ostrej konkurencji w walce o dobra, a w której przegrani natychmiast spychani są na margines.

W 2000 roku podjąłem się przeprowadzenia badań nad nieśmiałością wśród studentów trzeciego roku pedagogiki kulturoznawczej Uniwersytetu w Białymstoku. Głównym celem badań miało być ustalenie, w jakim stopniu studenci są - we własnym odczuciu - nieśmiali. Badania miały mi ułatwić znalezienie odpowiedzi na naurtujące mnie pytania: jakie są przyczyny nieśmiałości?, w jaki sposób reagują osoby nieśmiałe w określonych sytuacjach wywołujących nieśmiałość?, jakie są konsekwencje bycia osobą nieśmiałą?

Dotychczasowe wyniki badań nad nieśmiałością pokazują, że nieśmiałość możemy uznać za zjawisko ambiwalentne. Jedni mogą postrzegać swoją nieśmiałość jako “coś” pozytywnego, podczas gdy dla innych świadomość bycia osobą nieśmiałą może stanowić źródło cierpień i osobistych dramatów.

 

    Co to jest nieśmiałość?

 

Nieśmiałość jest pojęciem nieostrym, oznacza to, że wśród ludzi występuje bardzo duża liczba odmian tego zjawiska.

Maria Tyszkowa traktuje zjawisko nieśmiałości w sposób wieloaspektowy. Wiąże ona wystąpienie nieśmiałości ze swoiście ukształtowaną strukturą osobowości, na którą, zdaniem autorki, składają się następujące “osobowościowe podstawy syndromu lękliwości społecznej”:

  1. “negatywna rozbieżność między “ja realnym” a “ja idealnym”, której istnienia osoba nieśmiała jest świadoma (między “taki jestem”, a “taki powinienem być”),
  2. wysokie standardy w zakresie wykonywania czynności i zadań oraz pełnienia ról (dominacja “ja idealnego”),
  3. poczucie własnej nieadekwatności do standardów, zadań, którym jednostka chciałaby sprostać,
  4. tendencja do spostrzegania innych ludzi jako nosicieli wysokich standardów, jakie jednostka akceptuje, dotyczących m.in. sposobu pełnienia ról społecznych i poziomu wykonywania zadań,
  5. niestabilna i niska samoocena i niepewne poczucie własnej wartości.” (Tyszkowa, 1978).

Według mnie najbardziej trafną definicję nieśmiałości przedstawił Zimbardo. Według niego: “nieśmiałość jest rodzajem upośledzenia psychicznego, które może okaleczyć człowieka w takim samym stopniu, jak kalectwo fizyczne, a jego skutki mogą być niszczycielskie. Nieśmiałość utrudnia poznawanie nowych ludzi, zawieranie przyjaźni, czy radość z potencjalnie pozytywnych przeżyć. Przeszkadza w publicznej obronie własnych praw i wyrażaniu swoich opinii i wartości. Nieśmiałość przyczynia się do zakłopotania i nadmiernego przejmowania się swoimi własnymi reakcjami. Utrudnia prezycyjne myślenie i skuteczne porozumiewanie się. Nieśmiałości zazwyczaj towarzyszą inne negatywne stany, jak depresja, lęk i samotność.” (Zimbardo, 1994).

    Jak bardzo jesteśmy nieśmiali?

Podstawowym wnioskiem z przeprowadzonych przeze mnie badań jest to, że nieśmiałość jest zjawiskiem pospolitym, szeroko rozpowszechnionym. Blisko 90 % badanych (88,8%) stwierdziło, że są nieśmiałymi. Co zaskakujące - aż 100% badanych odpowiedziało, że było nieśmiałymi w jakimś okresie swojego życia.

Jeśli chodzi o stopień zróżnicowania nieśmiałości, to badani nie różnią się znacząco w tym względzie. Kontinuum bycia osobą nieśmiałą rozciąga się od bycia “chronicznie nieśmiałym” do określenia, że jest się nieśmiałym tylko w nieznacznym stopniu. Większa grupa badanych określiła siebie jako “dość”, “trochę” i “umiarkowanie nieśmiałych”. Stwierdzenia, że jest się osobą “bardzo”, jak też i “nieznacznie” nieśmiałą, były wybierane przez 11,1% respondentów.

Jednym z kryteriów, jakie badani mieli do dyspozycji podejmując decyzję nazwania siebie nieśmiałym było to, jak często doświadczają nieśmiałości. Ponad jedna trzecia badanych uznała, że nieśmiałość jest stałym intruzem w ich codziennym życiu. Nieco ponad 20% przebadanych studentów doświadczała uczucia nieśmiałości rzadko, rzadziej niż raz w tygodniu. Pozostała grupa - ponad 40% badanych to osoby, które doświadczały nieśmiałości “prawie codziennie”, “często, co drugi dzień”, “raz lub dwa razy w tygodniu” i “czasem rzadziej niż raz w tygodniu”. Na każdą z tych kategorii przypada nieco ponad 10% odpowiedzi.

Dwie trzecie badanych swoją decyzję o określeniu siebie jako nieśmiałego oparło na tym, że czują się lub czuli się nieśmiali tylko od czasu do czasu, jednak chwile te są lub były na tyle ważne, że uzasadniają określenie siebie jako “osoby nieśmiałej”. Jednocześnie stwierdza się, że wśród badanej grupy studentów nie było osób, które byłyby nieśmiałymi we wszystkich sytuacjach.

Nieco ponad 10% badanych stwierdziło, że nie określają siebie jako nieśmiałych. Co ciekawe, osoby te przyznawały, że w pewnych sytuacjach społecznych reagują takimi objawami nieśmiałości jak: przyśpieszone tętno, bicie serca czy suchość w ustach. Zimbardo uważa, że osoby te, “nieśmiałe sytuacyjnie”, nie postrzegają siebie jako nieśmiałych. Uważają raczej, że niektóre sytuacje, na przykład wejście do pokoju pełnego nieznajomych, wyzwalają chwilowe zakłopotanie. To z tego powodu, w niektórych sytuacjach i w obecności niektórych osób badani ci reagowali tak, jak osoba nieśmiała (Zimbardo, 1994).

Wyniki przeprowadzonych przeze mnie badań wskazują na to, że studenci postrzegają siebie jako osoby mniej więcej tak samo nieśmiałe jak ich rówieśnicy, koledzy i koleżanki. Przy czym istnieje ścisła zależność dotycząca osób, które określiły siebie jako “potwornie” lub “bardzo nieśmiałe”, a postrzeganiem swojej nieśmiałości w stosunku do nieśmiałości rówieśników. Studenci ci uważają siebie za znacznie bardziej nieśmiałych.

Ponad połowa (55%) respondentów uważała nieśmiałość za zjawisko niepożądane. Pozostała część badanych stwierdziła, że nieśmiałość nie jest przez nich “ani pożądana ani niepożądana”. W przebadanej grupie nie znalazła się ani jedna osob, która pożądałaby uczuć związanych z byciem nieśmiałym.

Wyniki te nie są zaskakujące. Powszechnie wiadomo, że nieśmiałość wiąże się stosunkowo często (jeśli nie wyłącznie) z negatywnymi odczuciami, a nieśmiali unikają sytuacji i osób, które mogą wywoływać u nich te negatywne odczucia.

 

Koniec części pierwszej

-----------------------------------------

Tyszkowa M. (1978). Osobowościowe podstawy syndromu nieśmiałości [w:] Psychologia wychowawcza, 3

MARCIN ZAWOJSKI jest pedagogiem, w czerwcu 2002 r. obronił pracę magisterską z zakresu psychologii wartości na Wydziale Pedagogiki i Psychologii Uniwersytetu w Białymstoku; jest również studentem III roku psychologii na Wydziale Filozofii Chrześcijańskiej Uniwersytetu Kard. Stefana Wyszyńskiego w Warszawie.

___________________________________________________________________________________________

[Strona glowna] [Temat wydania] [Aktualności] [Psychologia społeczna] [Psychologia rozwojowa] [Psychoterapia] [Z pogranicza psychologii] [Język a świat] [Magdalena Nawrocka o depresji i nie tylko] [Hipnoza] [Spojrzenia] [Informatory] [Biblioteka psychologa] [Psychologia w Internecie] [Wieści z PTP] [Spotkania i konferencje] [Projekty badawcze] [Czat] [Współpraca] [Archiwum artykułów] [Redakcja] [Akty prawne]

© Copyright by Psychologia.vel.pl Marcin Zawojski

2001 - 2005

Wszystkie prawa zastrzeżone

webmaster