Psychologia rozwojowa

Jacek Zawadzki

 

Trzej wojownicy tożsamości

Prymitywne metody redukcji napięcia tożsamościowego

 

Przyjrzyjmy się trzem hipotetycznym zachowaniom młodych istot gatunku homo sapiens.

    Mariusz, lat 19

    Właśnie odebrał świadectwo maturalne. Dzięki zamożności rodziców, każda prywatna uczelnia w kraju stoi przed nim otworem. Dodatkowo w Warszawie czeka już mieszkanie, w jednym z nowowybudowanych osiedli zamieszkałych przez „klasę średnią”. Młody człowiek pod wpływem ojca wybiera studia ekonomiczne, aby z czasem przejąć rodzinną firmę, choć nie jest to jego zdeklarowany wybór. Początek studiów jest obiecujący, nowe środowisko i nowe wyzwania. Powoli wciąga go życie studenckie. Mariusz jest zdolny, choć pracuje dużo poniżej swoich możliwości. Ma dużo wolnego czasu i wystarczająco pieniędzy, aby nie odmawiać sobie przyjemności życia w stolicy. Jednak na uczelni zbliża się połowa semestru, zaczynają się kolokwia, widmo sesji. Pojawiają się pierwsze oceny niedostateczne i braki zaliczeń. Mariusz zaczyna zastanawiać się czy studiowany temat na prawdę go interesuje. W tym czasie w jednym z klubów poznaje studentkę psychologii. Godzinami rozmawiają o ludzkiej psychice i fascynacji jej odkrywaniem. Mariusz podejmuje decyzje o zmianie kierunku studiów. Postanawia od semestru zimowego studiować psychologię. Udaje mu się przekonać rodziców argumentami o odnalezieniu „właściwej drogi życiowej”. Rodzice nie mogą odmówić dziecku szczęścia. Początek fascynuje Mariusza, głównie przez kontrast do poprzedniego kierunku. Jednak system studiów jest wszędzie taki sam – trzeba zaliczać przedmioty. Pierwszy semestr przechodzi gładko, w drugim zaczynają się już pojawiać kłopoty. Zmieniła się również partnerka. Teraz „na tapecie” jest studentka ASP i nasz bohater odkrywa świat bohemy artystycznej. Aby być na bieżąco na uczelni stosuje miękkie narkotyki. Dzięki nim zalicza drugi semestr. Psychologia zaczyna jednak być coraz trudniejsza, a młodzieniec nie ma czasu i chęci na rozważanie wielu teorii prowadzących do nijakich konkluzji, w jego odczuciu. Nocne imprezy, przesypiane dni. A za oknem bawiące się dzieci zamożnych sąsiadów. Nowe samochody w garażu, wymiana mebli, spotkania towarzyskie, a w jego lodówce przedwczorajsza pizza i puszka kukurydzy oraz stos butelek w przedpokoju. Zaczyna odczuwać przepaść dzielącą go od społeczeństwa oraz potrzebę jej zmniejszenia. Psychologia już go jednak nie interesuje. Wyje w nim artystyczna dusza…

     

    Marcin, 14 lat

    Z wypiekami na twarzy ogląda najnowszą część Gwiezdnych Wojen. Jest pod bardzo dużym wpływem całej sagi. Jego idolami są rycerze Jedi. Do pełni szczęścia brakuje mu miecza świetlnego i „mocy”. Rok później nocami pochłania kolejne tomy Tolkiena. Tam odnajduje się w postaciach nieśmiertelnych elfów, magicznych Valarów. Po szkole biegnie do domu, pochłania obiad, aby jak najszybciej „odpalić” komputer i wcielić się w postać bohatera kultowej gry Gothic. Tam ma do wyboru jedną z wielu dróg do osiągnięcia celu i zawsze wybiera ścieżkę magii. W jego biblioteczce zaczynają się pojawiać nowe pozycje. Najpierw niewinne książki o wierzeniach Celtów, magicznych tajemnicach Templariuszy, przekazy indyjskich joginów, a także praktyczne poradniki o medytacji, jodze i sztukach magicznych. To staje się jego substytutem mocy. Udaje mu się wygospodarować trochę wolnego czasu i zapisuje się na Aikido, bo tak przecież walczyli Jedi. Jednak sztuki walki i godziny medytacji niosą coraz większe rozczarowanie. Przedmioty nie chcą latać i przesuwać się siłą mocy. Odpowiedź znajduje u braci Wachowskich – Matrix więzi wszystkich, ale nikt nie chce dać wyzwalającej pigułki. Do gry wchodzi internet. Zaczyna szukać. Od średniowiecznych zakonów przechodzi do XVII, XVIII i XIX wiecznych tajnych organizacji wolnomularskich. Stad już tylko krok do Zakonu Różanego Krzyża i jego obietnic uwolnienia magicznych mocy. Nie jest to jednak łatwe, a na dodatek kosztowne. Na „szczęście” są lokalne substytuty, z których Ruch Kriszny należy do najłagodniejszych. Marcin zaczyna chodzić po szkole na różne spotkania medytacyjne z tajemniczymi wysłannikami zgromadzeń jogi z… Włoch lub USA. Co prawda tańczenie nago po krótkich wykładach teoretycznych nie bardzo mu jeszcze pasuje, ale zaczyna go fascynować tajemniczość i zamknięty charakter spotkań. W końcu udaje mu się odnaleźć swojego guru. Zaczyna wierzyć w możliwość spełnienia pragnień o mocy i magii. Bieganie nago, dziwne kadzidła, tak błogo odprężające, już nie zaprzątają jego uwagi. W końcu robią tak wszyscy jego nowi towarzysze a jemu tak bardzo zależy na kolejnych kręgach wtajemniczeniach. Podkrążone oczy, dziwne zapach ubrań, coraz trudniejszy kontakt, stany otępienia zaczynają wzbudzać zainteresowanie rodziców. Za późno! Wszelkie próby nawiązania kontaktu potęgują tylko napięcia i wrogość nastolatka. Kiedy rodzice decydują się na drastyczny krok i zakazują kontaktów z nowymi znajomymi na reakcję Marcina nie trzeba długo czekać. Puste półki i lakoniczna kartka na biurku są dla rodziców bolesną porażką wychowawczą. W wieku 17 lat Marcin wybiera „własną” drogę życia, ale czy do na pewno własną…

     

    Magda, 13 lat

    Dobra uczennica, towarzyska. Przeprowadzka do innego miasta jest ogromnym wydarzeniem w jej życiu. Magda nie boi się nowej sytuacji, ale boli ją bardzo utrata kontaktu z babcią, która praktycznie ją wychowywała. Awans ojca pozwala na zmianę ról w domu i sytuacji. Mama może poświecić się domowi, a Magda zostaje zapisana do prywatnej szkoły. Pomimo początkowego entuzjazmu nie jest jej łatwo zaaklimatyzować się w nowej klasie. Dziewczynka uczy się dobrze, ale nie jest w zażyłych stosunkach z rówieśnikami. W dodatku tęskni za babcią, która była jej podpora w trudnych sytuacjach. Rodzice zachłyśnięci nową sytuacją życiową nie zauważają zmian w zachowaniu córki. Na szkolnej wycieczce, w wyniku przypadku, omija ją obiad. Początkowe uczucie głodu zaczyna „pulsować” dziwną przyjemnością. Symulując różne dolegliwości żołądkowe Magda powtarza to doświadczenie i za każdym razem odczuwa dziwną przyjemność i satysfakcję z opanowania głodu. Rodzice są zachwyceni, kiedy córka z dużym zaangażowaniem pomaga mamie w kuchni, a nawet sama zaczyna przygotowywać posiłki. W tym zamieszaniu uchodzi ich uwadze, że sama ich nie je, wymawiając się „obfitym próbowaniem”. Głód kontaktów towarzyskich z rówieśnikami ustępuje wspaniałemu samopoczuciu i „wyższości moralnej” nad koleżankami, które na pewno nie mają tak silnej woli i samokontroli. Spadek wagi ciała zaczyna być zauważalny i koleżanki zachwycają się jej wspaniała figurą. To dodatkowy bodziec wzmacniający morderczą głodówkę…

 

Imiona i postacie są fikcyjne, a wszelka zbieżność z osobami prawdziwymi jest przypadkowa i niezamierzona. Ale czy na pewno? Zmieniają się imiona, wiek, miasta, ale problemy wydają się uniwersalne. Na pozór te trzy opisane historie bardzo się różnią, ale tak naprawdę różnią się tylko imionami i wiekiem bohaterów, bo wszystkie traktują o tym samym. Aby to dostrzec trzeba mieć świadomość, że wszyscy opisani są w tym samym okresie rozwoju. Różni ich metryczka, która jest w przedziale odpowiadającym przyjętym granicom okresu dorastania.

Młody człowiek wkraczając w wiek dorastania staje przed zadaniem rozwiązania najważniejszego kryzysu tożsamościowego. Posiada już pewne doświadczenie na tym polu, ponieważ, według E. Eriksona, do kryzysu dochodzi w każdym stadium rozwoju, w wyniku działania jednoczesnych nacisków wewnętrznych i zewnętrznych. Kryzys stanowi konieczny punkt zwrotny i jest nieodłącznym elementem rozwoju jednostki i jego determinantą. Głębokiej reorganizacji podlegają doświadczenia jednostki. A ten przypadający na okres dorastania ma fundamentalne znaczenie dla procesu formowania się tożsamości jednostki. Z tak ważnym procesem musi być związane ogromne napięcie wewnętrzne, które adolescent wyczuwa, i które ma ogromny wpływ na jego bieżące zachowanie. Zgodnie z teorią psychodynamiczną, napięcie nie może się kumulować w nieskończoność i musi zostać zredukowane. Jest olbrzymi potencjał siły, który niczym spiętrzona tamą rwąca rzeka może przynieść korzyści. Nieuregulowana rzeka zaczyna meandrować, testować metodą prób i błędów swoje koryto, a przez to być ogromną siłą destrukcyjną. Może popchnąć młodego człowieka w kierunku czynów wzniosłych i pozytywnych dla niego i „ludzkości”, ale może też popchnąć go na ciemną stronę mocy. Ciemna strona oferuje łatwe i szybkie, a przez to jest atrakcyjniejsza dla zbłąkanego „wędrowca”.

Każdą osobę o znacznym można zaliczyć do grupy ryzyka, która będzie się charakteryzowała patologicznym rozwiązywaniem kryzysu. Może dojść do dyfuzji tożsamości, czyli do rozproszenia spostrzegania własnego ja; przez pryzmat innych ludzi z otoczenia (identyfikuję się z kimś, kim chciałbym być, choć nie jestem). Chwilowo problem jest rozwiązany, jednakże w naszej podświadomości on wciąż narasta i może (a nawet musi) odnowić się w przyszłości. Marcin znalazł chwilowe rozwiązanie. Silna identyfikacja z grupą wyznaniową skutecznie rozładowała jego napięcie. Przestał szukać sam i oddał ster swojej tożsamości w ręce guru, idola. Jakie jednak będzie jego zadowolenie z takiego „gotowca”? Niemożność zaakceptowania ograniczeń realnego świata popchnęła Marcina do buntu. Stworzył swoją własną wizję i do niej dopasował otoczenie. Zbudował system, dopasował ludzi i wartości, tak, aby nic nie przeszkadzało w osiągnięciu wymarzonego celu. Ogromną rolę odegrało tu na pewno myślenie życzeniowe. Gdyby nie miał do niego skłonności, nie przyszłoby mu tak łatwo wybiórcze postrzeganie otoczenia. Ta negacja rzeczywistości pcha Marcina ku tożsamości negatywnej, która jest najprostszą i najczęstszą formą redukcji napięcia tożsamościowego wśród młodzieży. Odpowiedź na swoje pytania znajdują w wielu podkulturach.

Kolejną formą zaburzeń jest niezdolność do produktywnej pracy i wyboru zawodu. Człowiek, który nie ma własnego poglądu na rzeczywistość, nie jest w stanie wybrać kierunku swej pracy zawodowej, ponieważ nie wie, w jakiej formie może się spełnić. Taka osoba charakteryzuje się rzucaniem ze skrajności w skrajność, ciągle bez poczucia, że taka praca ma sens. Pojawiają się także zaburzenia poczucia czasu oraz zdolności podjęcia decyzji, co skłania taką osobę do wykraczania poza rzeczywisty, realny czas i świat bolesnych faktów i korzystania przy tym, np. z narkotyków dających chwilowo ulgę rozwiązania nie tylko swoich problemów, ale i problemów całego świata. Jednak jest to tylko złudzenie, gdyż problemy są nadal, a tylko chwilowo zostały odsunięte do czasu "powrotu" do rzeczywistości. Prędzej czy później Mariusz będzie musiał stanąć przed ojcem i rozliczyć się ze swojego „wolnego” życia. Wcześniej jednak sam sobie będzie musiał odpowiedzieć na pytanie, dokąd zaprowadziła go „własna” droga życia?

Objadanie się stało się też dla nastolatków i ludzi u progu dojrzałości sposobem na pokonywanie trudności, sposobem na odprężenie i zmniejszenie napięcia. Okresem największej zachorowalności jest wiek dojrzewania, w którym to następują ogromne zmiany hormonalne mające wpływ na sylwetki nastolatek, a które cierpią w tym czasie na szczególne rozchwianie emocjonalne, współzawodniczą z rówieśniczkami, próbują odnaleźć swoją tożsamość, mają często kłopoty w szkole, a co za tym idzie i kłopoty w domu. Wszystkie te czynniki sprzyjają wystąpieniu zachorowań na zaburzenia odżywiania, gdyż anoreksja i bulimia stają się m. in. sposobem na odreagowanie stresów, czy chęcią bycia lepszą.

Każdy z bohaterów będzie musiał odpowiedzieć sobie na pytanie, dokąd dotarł? Czy tymczasowa, szybka, łatwa i przyjemna redukcja napięcia przyniosła coś jeszcze dobrego? Ale czy starczy im sił, aby dostrzec ten ślepy zaułek. Czy jeśli w ich życiu nie pojawi się ktoś, kto udzieli wsparcia, okaże zainteresowanie i wskaże inna drogę, osiągną kiedykolwiek tożsamość dojrzałą? Wydaję się to mało prawdopodobne. Nastąpi zafiksowanie w tożsamości negatywnej. Niestety nie ma jeszcze renty za inwalidztwo tożsamości…

 

Jacek Zawadzki

 

Bibliografia:

Piaget Jean – „Studia z psychologii dziecka” PWN 1996 Warszawa wyd. I

Anna Brzezińska – „Społeczna psychologia rozwoju” Wydawnictwo Naukowe Scholar Warszawa 2000

Remedium

Materiały znalezione w sieci

JACEK ZAWADZKI jest studentem III roku psychologii klinicznej w Szkole Wyższej Psychologii Społecznej w Warszawie oraz studentem V roku zarządzania w Wyższej Szkole Zarządzania i Przedsiębiorczości im. Leona Koźmińskiego w Warszawie.

___________________________________________________________________________________________

[Strona glowna] [Temat wydania] [Aktualności] [Psychologia społeczna] [Psychologia rozwojowa] [Psychoterapia] [Z pogranicza psychologii] [Język a świat] [Magdalena Nawrocka o depresji i nie tylko] [Hipnoza] [Spojrzenia] [Informatory] [Biblioteka psychologa] [Psychologia w Internecie] [Wieści z PTP] [Spotkania i konferencje] [Projekty badawcze] [Czat] [Współpraca] [Archiwum artykułów] [Redakcja] [Akty prawne]

© Copyright by Psychologia.vel.pl Marcin Zawojski

2001 - 2005

Wszystkie prawa zastrzeżone

webmaster